Zobacz wydanie książkowe Ewangeliarza

 
Zmartwychwstanie 16,1-20
Pusty grób
Mk 14,1 - 15,47
1 Była Pascha i Święto Przaśników za dwa dni. Tymczasem arcykapłani i uczeni w Piśmie szukali sposobu, jak Go schwytać i zabić podstępnie. 2 Mówili: "Nie w święto, aby nie doszło do wzburzenia ludu". 3 Gdy był w Betanii, w domu Szymona Trędowatego, i znajdował się przy stole, przyszła pewna kobieta, mająca przy sobie alabastrowy flakonik nardowego olejku, czystego i bardzo drogiego. Rozbiła ten flakonik i wylała na Jego głowę. 4 Niektórzy oburzali się, [mówiąc] między sobą: "Po co się stała taka strata olejku!? 5 Można by przecież ten olejek sprzedać za ponad trzysta denarów i dać ubogim". I ganili ją. 6 Na to rzekł Jezus: "Zostawcie ją! Dlaczego przykrość jej wyrządzacie? Przecież dobry uczynek spełniła względem mnie. 7 Ubogich zawsze macie u siebie i kiedykolwiek chcecie, możecie im wyświadczyć dobrodziejstwo, a mnie nie zawsze macie. 8 Co mogła, zrobiła. Zawczasu namaściła moje ciało na pogrzeb. 9 Oświadczam wam, gdziekolwiek po całym świecie głoszona będzie ewangelia, mówić się będzie na jej pamiątkę również o tym, co tu zrobiła". 10 Wtedy Judasz Iskariota, jeden z Dwunastu, udał się do arcykapłanów, aby Go im wydać. 11 Gdy usłyszeli, ucieszyli się i obiecali dać mu srebro. Szukał więc okazji, jak Go zręcznie wydać. 12 W pierwszy [dzień] Przaśników, gdy składano w ofierze paschalnego baranka, zapytali Go Jego uczniowie: "Gdzie chcesz, abyśmy poszli i przygotowali ci paschalnego baranka do spożycia?" 13 Wtedy wysłał dwóch ze swoich uczniów, mówiąc im: "Idźcie do miasta. Wyjdzie wam naprzeciw człowiek niosący dzban wody. Udajcie się za nim. 14 Tam, dokąd wejdzie, powiedzcie właścicielowi, że Nauczyciel pyta: "Gdzie jest dla mnie gościnny pokój, w którym mógłbym spożyć ze swoimi uczniami paschalnego baranka?" 15 On wam pokaże wielką salę u góry, już zasłaną, w pełni gotową. Tam nam przygotujcie". 16 Odeszli ci uczniowie i przybyli do miasta. Znaleźli tam wszystko, jak im powiedział. Przygotowali paschalnego baranka. 17 Późnym popołudniem przyszedł z Dwunastoma. 18 Gdy znaleźli się przy stole i jedli, Jezus powiedział: "Tak, mówię wam, jeden z was mnie wyda. Ktoś, kto teraz je ze mną". 19 Zasmucili się i zaczęli Go pytać jeden przez drugiego: "Chyba nie ja!?" 20 On im odpowiedział: "Jeden z Dwunastu, który teraz ze mną sięga do miski. 21 Syn Człowieczy oczywiście odchodzi, jak jest o Nim napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy jest wydawany. Lepiej by dla takiego człowieka było, gdyby się nie narodził". 22 Gdy oni jedli, wziął chleb, wygłosił modlitwę uwielbienia, połamał, rozdał im i powiedział: "Weźcie, to jest moje ciało". 23 Potem wziął kielich i po modlitwie dziękczynienia dał im. Pili z niego wszyscy. 24 Powiedział im: "To jest moja krew przymierza wylewana za wielu. 25 O tak, oświadczam wam: odtąd już z tego plonu winorośli nie wypiję, aż do owego dnia, kiedy wypiję go nowy w królestwie Boga". 26 Po psalmach udali się na Górę Oliwną. 27 Jezus odezwał się do nich: "Wszyscy zwątpicie. Jest bowiem napisane: "Uderzę w pasterza, i rozbiegną się owce". 28 Jednak kiedy wstanę, pójdę przed wami do Galilei". 29 Wtedy Piotr powiedział Mu: "Choćby wszyscy zwątpili, ja nie!" 30 Rzekł mu Jezus: "Zapewniam cię, że ty dzisiaj, tej nocy, nim kogut drugi raz zapieje, wyprzesz się mnie trzy razy". 31 Na to on stanowczo odpowiedział: "Choćbym miał z Tobą umrzeć, nie wyprę się Ciebie". Tak samo oświadczyli wszyscy. 32 Doszli do miejsca zwanego Getsemani. Tam rzekł do swoich uczniów: "Siedźcie tu, aż ja pomodlę się". 33 Z sobą wziął Piotra, Jakuba i Jana. Zaczął odczuwać strach i smutek. 34 Wtedy odezwał się do nich: "Smutna jest moja dusza odtąd aż do śmierci. Bądźcie tu i czuwajcie". 35 Odszedłszy nieco, padł na ziemię i modlił się, aby, jeśli to możliwe, ominął Go ten czas. 36 I mówił jeszcze: "Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko możliwe, odsuń ode mnie ten kielich. Jednak nie czego ja chcę, lecz czego Ty". 37 Później wrócił i znalazł ich śpiących. Powiedział wtedy do Piotra: "Szymonie, śpisz? Nie dałeś rady przez jedną godzinę czuwać? 38 Czuwajcie i módlcie się, abyście nie popadli w pokusę. Duch ochoczy, ciało - słabe". 39 I ponownie odszedłszy modlił się, wypowiadając te same słowa. 40 Gdy znowu wrócił, znalazł ich śpiących, bo ich oczy były ociężałe. Nie wiedzieli, co Mu powiedzieć. 41 Kiedy wrócił po raz trzeci, rzekł im: "Śpijcie już i odpoczywajcie. Przeszło. Nadszedł ten czas. Oto Syn Człowieczy oddaje się w ręce grzeszników. 42 Wstawajcie, chodźmy. Już blisko jest ten, który mnie wydaje". 43 I zaraz, gdy On jeszcze to mówił, pojawił się Judasz, jeden z Dwunastu, a z nim z mieczami i kijami gromada od arcykapłanów, uczonych w Piśmie i starszych. 44 Jego zdrajca, dając im znak, powiedział: "To jest ten, którego pocałuję. Złapcie Go i prowadźcie czujnie". 45 Potem wysunąwszy się, podszedł bezpośrednio do Niego i powiedział: "Rabbi!". I pocałował Go. 46 Wtedy tamci podnieśli ręce na Niego i ujęli Go. 47 Jeden z obecnych tam dobył miecza, ugodził sługę arcykapłana i odciął mu ucho. 48 Jezus odezwawszy się, rzekł do nich: "To jak na bandytę wybraliście się z mieczami i kijami, aby mnie ująć? 49 Codziennie nauczałem u was na terenie świątyni i nie zatrzymaliście mnie. Lecz to dlatego, aby spełniły się Pisma". 50 Wówczas wszyscy [uczniowie] opuścili Go uciekając. 51 Tylko jeden młodzieniec, który na nagie ciało miał nałożoną samą płachtę, szedł za Nim. Złapali go jednak. 52 Wtedy on zostawił tę płachtę i uciekł goły. 53 Jezusa poprowadzili do arcykapłana. Zebrali się tam wszyscy arcykapłani, starsi i uczeni w Piśmie. 54 Piotr szedł za Nim z daleka aż do środka dziedzińca arcykapłana. Siedział tam ze strażnikami i grzał się przy ogniu. 55 Arcykapłani i cały Sanhedryn szukali jakiegoś zeznania przeciwko Jezusowi, aby Go wydać na śmierć, jednak nie znaleźli. 56 Wielu wprawdzie składało przeciw Niemu fałszywe zeznania, ale ich świadectwa nie były zgodne. 57 Aż wystąpili jacyś i fałszywie świadcząc, donieśli na Niego: 58 "My słyszeliśmy, jak On mówił: "Ja zburzę tę tu świątynię zrobioną rękami i w ciągu trzech dni zbuduję inną, nie rękami zrobioną"". 59 Lecz nawet w tym ich zeznanie nie było zgodne. 60 Wtedy wystąpił arcykapłan i tak zapytał Jezusa: "Nic nie odpowiesz na to, co oni tutaj zeznają przeciw Tobie?" 61 On jednak milczał, na nic nie odpowiadając. Drugi raz pytał Go arcykapłan, tak do Niego mówiąc: "Czy Ty jesteś Mesjaszem, Synem Błogosławionego?" 62 Wtedy Jezus rzekł: "JA JESTEM. I zobaczycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Mocy i przychodzącego wśród obłoków niebieskich". 63 Na to arcykapłan rozdarł swoje suknie i rzekł: "Po co nam jeszcze świadkowie!? 64 Słyszeliście bluźnierstwo! Co sądzicie?" A oni wszyscy wydali wyrok na Niego, jako na winnego śmierci. 65 Wtedy niektórzy zaczęli spluwać na Niego, zasłaniać Mu twarz i bić Go nakazując: "No, wypowiedz proroctwo!" Także strażnicy wymierzali Mu policzki. 66 Kiedy Piotr był na dole, na dziedzińcu, przyszła jedna ze służących arcykapłana 67 i ujrzawszy grzejącego się Piotra, przypatrzyła mu się i powiedziała: "Ty też byłeś z Jezusem z Nazaretu". 68 On jednak zaprzeczył oświadczając: "Ani nie znam, ani nie rozumiem, o czym ty mówisz". I odszedł stamtąd do bramy przed dziedzińcem, a kogut zapiał. 69 Zobaczywszy go ta służąca, znowu zaczęła mówić do stojących, że on jest z tamtych. 70 A on ponownie zaprzeczył. Po chwili stojący tam jeszcze raz powiedzieli do Piotra: "Rzeczywiście jesteś z nich, bo przecież także jesteś Galilejczykiem". 71 On zaczął się zaklinać i przysięgać: "Nie znam tego człowieka, o którym mówicie". 72 I wtedy kogut zapiał drugi raz. Przypomniał sobie Piotr to zdanie, które wypowiedział do niego Jezus: "Nim kogut drugi raz zapieje, wyprzesz się mnie trzy razy". I zaczął płakać. 1 Zaraz o świcie, po naradzie ze starszymi i z uczonymi w Piśmie, arcykapłani i cały Sanhedryn, związawszy Jezusa, wyprowadzili Go i wydali Piłatowi. 2 Piłat zapytał Go: "To Ty jesteś królem Judejczyków?" On w odpowiedzi rzekł mu: "Jak rzekłeś". 3 Potem arcykapłani o wiele rzeczy Go oskarżali. 4 I znowu Piłat pytał Go tak: "Niczego nie powiesz? Patrz, o ile rzeczy Cię oskarżają!" 5 Jezus jednak nadal na nic nie odpowiedział, tak że Piłat się dziwił. 6 Z okazji święta zwalniał im jednego więźnia, tego, o którego prosili. 7 A niejaki Barabasz był wtedy uwięziony razem z rebeliantami. Popełnili oni morderstwo w czasie rozruchów. 8 Tłum, który przyszedł, zaczął się domagać, aby uczynił dla nich to, co zwykle. 9 Piłat zapytał ich: "Czy chcecie, abym wam zwolnił króla Judejczyków?" 10 Wiedział bowiem, że Go arcykapłani wydali przez zawiść. 11 Wtedy arcykapłani podburzyli tłum, aby zwolnił im raczej Barabasza. 12 Piłat powtórnie zwracając się do nich, zapytał: "Co zatem według was mam zrobić z Tym, którego nazywacie królem Judejczyków?" 13 Oni znów krzyknęli: "Ukrzyżuj Go!" 14 Piłat zapytał ich: "Ale co złego zrobił?" Na to jednak jeszcze głośniej krzyknęli: "Ukrzyżuj Go!" 15 Wtedy Piłat, chcąc zadowolić tłum, zwolnił im Barabasza, a Jezusa kazał wychłostać i wydał na ukrzyżowanie. 16 Żołnierze wyprowadzili Go w głąb dziedzińca, to jest do pretorium, i zwołali tam całą kohortę. 17 Ubrali Go w purpurę, upletli kolczastą koronę i nałożyli Mu. 18 Potem zaczęli Go pozdrawiać: "Witaj, królu Judejczyków!" 19 Bili Go też trzciną po głowie, spluwali na Niego i oddawali Mu hołd przyklękając. 20 Gdy się już z Niego naśmiali, zdjęli z Niego ową purpurę i odziali Go w Jego szaty. Potem wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować. 21 Zmusili pewnego przechodnia, który wracał ze wsi, niejakiego Szymona z Cyreny, ojca Aleksandra i Rufusa, aby niósł Jego krzyż. 22 Doprowadzili Go na miejsce zwane Golgotą, to znaczy "Miejscem Czaszki". 23 Tam dali Mu wina zaprawionego mirrą. On jednak nie przyjął. 24 Potem ukrzyżowali Go i podzielili między sobą Jego szaty, rzucając o nie los, co który ma wziąć. 25 Była godzina trzecia, gdy Go ukrzyżowali. 26 Był wypisany taki tytuł Jego winy: "Król Judejczyków". 27 Razem z Nim ukrzyżowali dwóch sprawców rozbojów: jednego po prawej i jednego po lewej Jego stronie. 28 () 29 Przechodnie bluźnili Mu, potrząsając swoimi głowami i mówiąc: "Hej, Ty, burzycielu świątyni i budujący ją w trzech dniach, 30 uwolnij się i zejdź z krzyża!" 31 Podobnie szydzili między sobą arcykapłani razem z uczonymi w Piśmie, mówiąc: "Innych ratował, siebie nie potrafi uratować. 32 Niechże ten Mesjasz, król Izraelitów, zejdzie teraz z krzyża, abyśmy to zobaczyli i uwierzyli". Ukrzyżowani z Nim także Mu urągali. 33 Gdy doszła godzina szósta, zapadła ciemność w całej tej krainie aż do godziny dziewiątej. 34 O godzinie dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: "Eloi, Eloi, lema sabachthani", to znaczy: "Boże mój, Boże mój, czemu mnie opuściłeś?" 35 Gdy niektórzy ze stojących tam usłyszeli to, mówili: "Patrzcie, Eliasza woła". 36 Pobiegł któryś, napełnił gąbkę octem, nałożył na trzcinę i dał Mu do picia, mówiąc: "Pozwólcie, zobaczmy, czy przyjdzie Eliasz, aby Go zdjąć". 37 A Jezus wydał głośny okrzyk i wyzionął ducha. 38 Wtedy zasłona przybytku rozdarła się na dwoje od góry do dołu. 39 Kiedy centurion, stojący tam naprzeciw Niego, zobaczył, że w ten sposób wyzionął ducha, powiedział: "Ten człowiek naprawdę był Synem Bożym". 40 Z daleka przyglądały się również kobiety, a wśród nich Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba Mniejszego i Jozesa, oraz Salome. 41 Kiedy był w Galilei, towarzyszyły Mu one i usługiwały. A nadto wiele innych, które z Nim przyszły do Jerozolimy. 42 Ponieważ było przygotowanie, to jest wigilia szabatu, późnym już popołudniem 43 przyszedł Józef z Arymatei, znakomity członek Rady, który także czekał na królestwo Boże. Udał się on śmiało do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. 44 Piłat uznał za niezwykłe, że już umarł. Dlatego przywołał centuriona i zapytał go, czy dawno skonał. 45 Otrzymawszy wiadomość od centuriona, kazał oddać Józefowi zwłoki. 46 [Józef] kupił płótno, zdjął Jezusa, owinął tym płótnem i złożył w grobowcu, wykutym w skale. Wejście do grobowca zasunął kamieniem. 47 Maria Magdalena i Maria, [matka] Jozesa, patrzały, gdzie jest złożony.
 
Komentarz
    Pasja bez komentarza
   
   

Copyright Fundacja Biblos 2004 , 18 grudnia 2017 , Zaloguj, Zarejestruj