Trzecia część pouczenia o chrześcijańskiej drodze Łk 17,11 - 19,27
Podsumowanie posługi Jezusa wśród odrzuconych
Łk 18,35-43
35 Gdy już zbliżał się do Jerycha, siedział tam przy drodze pewien niewidomy i żebrał. 36 Usłyszawszy przechodzący tłum, pytał, co jest. 37 Powiedziano mu, że to przechodzi Jezus z Nazaretu. 38 Wtedy zaczął wołać: "Jezusie, Synu Dawida, zlituj się nade mną". 39 Idący przodem strofowali go, żeby był cicho. On jednak jeszcze głośniej krzyczał: "Synu Dawida, zlituj się nade mną". 40 Przystanął Jezus i kazał go do siebie przyprowadzić. Kiedy podszedł, zapytał go: 41 "Co chcesz, abym dla ciebie zrobił?" On odpowiedział: "Panie, abym wzrok odzyskał". 42 Jezus mu rzekł: "Odzyskaj wzrok, twoja wiara przywróciła ci zdrowie". 43 Zaraz odzyskał wzrok i szedł za Nim, wielbiąc Boga. I cały lud, gdy to zobaczył, oddał chwałę Bogu.
 
Komentarz
    Jezus kontynuuje służbę w Judei. Trzeci raz zapowiada to, co stanie się z Nim w Jerozolimie, tym razem mówi, że zostanie wydany poganom. Uczniowie nie rozumieją o czym do nich mówi.

    W drodze do Jerozolimy Jezus zbliża się do Jerycha. Wędrujący tą drogą napotykali na drodze ludzi proszących ich o pomoc. Ludzie niewidomi nie byli w stanie wykonywać ówczesnych tradycyjnych zawodów, mogli utrzymać się przy życiu jedynie z żebractwa, prosząc o jałmużnę przy ruchliwych drogach.

    Wcześniej był już ktoś, kto opowiedział człowiekowi niewidomemu oczekującemu na pomoc o Jezusie, Synu Dawida, czyli o tym potomku, który jako człowiek będzie potomkiem Dawida, jako Bóg Mesjasz pochodzi od samego Boga. Ktoś opowiedział niewidomemu o wcześniejszych znakach i cudach dokonanych przez Jezusa. Teraz ktoś powiedział mu, że obok przechodzi Jezus z Nazaretu.

    Człowiek niewidomy wierzy, że Jezus jest Synem Dawida, Mesjaszem, Synem Bożym. Jezus zaspokoił jego potrzebę - odzyskał wzrok, widzi. Jezus ma odtąd nowego ucznia i świadka. Jezus jego wytrwałe, uporczywe błaganie o pomoc określa wiarą, bo z uporem i wbrew przeszkadzaniu ze strony uczniów niewidomy ufa Jezusowi.

    Uczniowie poprosili niedawno Jezusa: „Dodaj nam wiary”. Jeszcze jej nie wzięli, a niewidomy już ją posiada. Jedynie wiara może otworzyć oczy, aby człowiek mógł pojąć, kim jest Jezus i mógł Go naśladować.

    Uczniowie potraktowali bezbronnego niewidomego podobnie jak wcześniej dzieci, wmawiając mu narzucanie się. Miłość Boga jest radykalnie odmienna od ludzkiego pojmowania prawa i sprawiedliwości. Jezus poszukuje wiary ludzi, znalazł ją u niewidomego, dlatego z miłością zaspokoił jego potrzebę, on odzyskał wzrok.

    Niewidomy mógł wcześniej utracić wzrok, bo użyte słowa mówią o odzyskiwaniu wzroku, o ponownym widzeniu. Ten człowiek wiedział, co stracił i do czego jest mu potrzebne ponowne przejrzenie. Człowiek niewidomy musi uważniej słuchać i więcej zapamiętywać. Jego wiara została zbudowana na silnym przekonaniu i wielkim oczekiwaniu.

    Dlatego „odzyskał wzrok i szedł za Nim, wielbiąc Boga”, zaczął wysławiać, odziewać Boga w majestat obfitością słów uwielbienia.

    Inni świadkowie widząc, co się stało „oddali chwałę Bogu” różnymi gestami szacunku i czci, tak jak innym razem z palmami w ręku.

    W tej atmosferze uwielbienia Boga, Jezus przybył do Jerycha, tam czeka na Niego między innymi Zacheusz. On też ma potrzebę, która zostanie zaspokojona.
   
   

Copyright Fundacja Biblos 2004 , 23 kwietnia 2014 , Zaloguj, Zarejestruj