Władza i wezwanie Mt 19,1 - 22,46
Bogaty młodzieniec
Mt 19,16-22
16 Wtedy ktoś, podszedłszy do Niego, zapytał: "Nauczycielu, co dobrego mam zrobić, aby osiągnąć życie wieczne?" 17 On mu odpowiedział: "Dlaczego pytasz mnie o dobro? Jeden jest dobry! Jeśli chcesz wejść do życia, zachowaj przykazania". 18 Zapytał Go: "Które?" Jezus odpowiedział: "Nie będziesz zabijał, nie będziesz cudzołożył, nie będziesz kradł, nie będziesz składał fałszywego zeznania, 19 czcij ojca i matkę; oraz: Będziesz miłował swojego bliźniego jak siebie samego". 20 Na to młodzieniec oświadczył Mu: "To wszystko zachowałem. Czego jeszcze mi brak?" 21 Jezus mu odpowiedział: "Jeżeli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj swoje dobra i daj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za mną". 22 Gdy młodzieniec usłyszał tę odpowiedź, odszedł zasmucony. Miał bowiem wiele posiadłości.
 
Komentarz
    Mieszkańcy Judei i Jerozolimy słyszeli wcześniej o Jezusie jako nauczycielu z Galilei. Docierały do nich wiadomości o czynach i nauczaniu Jezusa. Autorytet nauczycieli religijnych, szczególnie faryzeuszy był zagrożony. Wobec zgromadzonych ludzi grupa faryzeuszy oczekiwała, że Jezus opowie się przeciw prawu do rozwodu, a to zostanie odebrane jako sprzeczne z ich nauczaniem.

    Ludzie pobożni i bogaci szukali dla siebie nauczyciela. Jezus był w tym czasie najpopularniejszym, a dla wielu najlepszym nauczycielem, czyniącym wiele dobrych rzeczy. Nowy rozmówca nazywa Jezusa dobrym nauczycielem, a pytanie, które postawił Jezusowi wskazuje, że chce również zostać Jego uczniem. Jezus odpowiadając sprawdza jego motywacje i jednocześnie wskazuje na swój boski charakter.

    Człowiek pytający Jezusa o zbawienie wieczne, nie otrzymał dotąd odpowiedzi na to pytanie od swoich dotychczasowych nauczycieli.

    Nazywając Jezusa dobrym nauczycielem, ma na myśli jakieś złe nauczanie i postępowanie innych nauczycieli, a o Jezusie słyszał, że czyni dobrze, że jest dobry. Bogaty człowiek dostrzega różnicę między Jezusem a innymi nauczycielami.

    Jezus jest dla niego dobrym nauczycielem, i nikim więcej? Jezus skierowuje jego myśli ku Bogu, który jest dobry. Inni ludzie mogą być dobrzy, lecz nikt nie był dobry w porównaniu z Bogiem.

    Jezus zna motywacje i ukryte myśli ludzi. Jezus wie, że ten człowiek jest bogaty i ufa swemu bogactwu, z nim wiąże swoje bezpieczeństwo. Królestwo Boże jest dla ludzi, którzy ufają Bogu i mądrze postępują ze swoim majątkiem.

    Polecenie Jezusa rozdania ubogim majątku należy rozumieć jako wymóg względem konkretnej osoby, nie zaś jako ogólną zasadę życia chrześcijańskiego, czy wyraz doskonalszej pobożności.

    Skarbem w niebie nie jest bieda bogatego, lecz umiejętność zaspokajania potrzeb związanych z Bożym dziełem i wartościami królestwa, a szczególnie wdzięczność za to wszystko, co otrzymał od Boga. Żaden człowiek nie posiada niczego, co nie pochodziłoby od dobrego Boga.

    Smutek ukazał niewiarę bogatego człowieka. Myślał , że Jezus chce mu zabrać majątek, a On oczekuje od niego mądrego zarządzania swoim bogactwem w królestwie Bożym. Skarbem w niebie jest serce, które ufnie spoczywa w Bogu.

    Bogaty człowiek do bezpieczeństwa opartego na majątku, chciał dodać zbawienie, chciał nawet służyć Jezusowi i stać się Jego uczniem.
Dojrzałym powinien być każdy uczeń i każdy kandydat na ucznia. Od jednych oczekiwane jest życie bezżenne, od innych sprzedanie wszystkiego, ale od wszystkich naśladowanie Jezusa.

    Uczniowie Jezusa nie byli ludźmi ubogimi, rybacy i celnicy byli średnio zamożnymi ludźmi. Oni zrezygnowali ze swej materialnej pozycji i poszli za Jezusem, nie do biedy, lecz oddali się w ręce dobrego Boga, znającego ich potrzeby i posiadającego wszystko.

    Uczniowie już rozumieją, że wejście do królestwa Bożego to zbawienie. Zapytają Jezusa: „Kto zatem może być zbawiony?” Nawet wyrzeczenie się bogactwa nie zapewnia zbawienia. Zbawia tylko Bóg.
   
   

Copyright Fundacja Biblos 2004 , 22 listopada 2008 , Zaloguj, Zarejestruj