Zobacz wydanie książkowe Ewangeliarza

 
   
Mk 8,11-13
11 Przyszli faryzeusze i wdali się z Nim w rozmowę. Wystawiając Go na próbę, domagali się od Niego znaku z nieba. 12 On na to westchnął głęboko i rzekł: "Dlaczego to plemię domaga się znaku? O tak, oświadczam wam, gdybyż temu plemieniu znak mógł być dany..." 13 Zostawił ich i znowu wsiadłszy [do łodzi], odpłynął na drugi brzeg.
 
Komentarz
    Po trzydniowym spotkaniu kilku tysięcy ludzi, przybyłych z daleka bez zapasu żywości, po ich nakarmieniu i wysłaniu w drogę powrotną, Jezus udał się z uczniami do Dalmanuty na zachodnim brzegu Jeziora Galilejskiego.

    Tam miejscowi przywódcy religijni, faryzeusze zaatakowali Jezusa. Może ludzie i z tej miejscowości uczestniczyli w trzydniowym spotkaniu z Jezusem i opowiedzieli w miejscowej synagodze, co usłyszeli i co ich spotkało. Faryzeusze zrozumieli, że między nimi a członkami synagogi wyrósł nowy autorytet - Jezus. Postanowili Go zaatakować domagając się "znaku z nieba", rozumianego nie jak to czynią czarnoksiężnicy jako zjawiska astronomicznego, lecz znaku od Boga. Spodziewali się, że nie jest do tego zdolny.

    Ponieważ słowo “niebo" było żydowskim tytułem oznaczającym Boga, być może domagali się zwyczajnie znaku “od Boga". Czytelnicy dostrzegają głupotę przeciwników Jezusa. Czy jest coś, co może ich przekonać? Czy dotąd było za mało znaków, cudów i słów?

    Judejczycy domagali się spektakularnego znaku, potwierdzającego że Jezus jest Mesjaszem. Oczywiście, oczekiwali oni, że Jezus nie sprosta próbie i w ten sposób utraci poparcie mas. Ewangelista Marek wskazuje na złą wolę faryzeuszy, postępujących wobec Jezusa tak jak diabeł, który próbował Jezusa na pustyni, domagając się przemiany kamienia w chleb.

    Odtąd będzie już mniej publicznych uzdrowień. A pod koniec ziemskiego życia Jezusa, pojawi się jeszcze jeden wielki znak - śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa.

    To poganie, którzy się nawrócą do Boga i uwierzą, że tylko On jest ich Zbawicielem, którzy zmienią swoje życie kierowani mądrością Boga, będą Bożym dowodem przeciwko tym, którzy nie uwierzyli, pomimo że widzieli chwałę Syna Bożego na własne oczy.

    Jezus odmawia dania faryzeuszom publicznego, spektakularnego dowodu swojej godności mesjańskiej i wskazuje uczniom, że nie zrozumieli ani tego, kim jest, ani tego jak bardzo się o nich troszczy.

    Jezus jest mocniejszy od swoich przeciwników. Uczniowie mogą nauczyć się z tej sytuacji, że pozorna wielkość nauczycieli ugnie się pod wpływem mocy i mądrości słów Jezusa. Wkrótce usłyszą, że to postępowanie przywódców religijnych zostanie nazwane kwasem faryzeuszów. Wkrótce okaże się, że spór z Jezusem będą prowadzili uczniowie.
   
   

Copyright Fundacja Biblos 2004 , 18 października 2017 , Zaloguj, Zarejestruj