Zobacz wydanie książkowe Ewangeliarza

 
   
Mk 3,1-6
1 Kolejny raz wszedł do synagogi. Był tam człowiek mający rękę zupełnie drętwą. 2 Obserwowali Go zatem, czy go w szabat uzdrowi, aby móc Go oskarżyć. 3 On odezwał się do tego człowieka, który miał drętwą rękę: "Stań pośrodku". 4 Tamtych natomiast zapytał: "Czy wolno w szabat uczynić coś dobrego lub coś złego, uratować życie lub zabić?" Oni milczeli. 5 Wówczas z gniewem powiódł po nich wzrokiem i zasmucony twardością ich serca, powiedział do tego człowieka: "Wyciągnij rękę". Wyciągnął. Jego ręka znowu stała się zdrowa. 6 A faryzeusze zaraz po wyjściu powzięli ze zwolennikami Heroda przeciwko Niemu postanowienie, że Go zabiją.
 
Komentarz
    Ostatni z pięciu sporów o tradycję judaistyczną dotyczy sprzeczności jakie wyniknęły z rozbudowanego przez nauczycieli religijnych prawa zwyczajowego. Znają 39 czynności, których tego dnia nie wolno czynić, ale nie umieją odpowiedzieć na pytanie: "Czy wolno w szabat uczynić coś dobrego lub coś złego, uratować życie lub zabić?" Potępiają ludzi, którzy nie postępują tak jak oni.
Niezamierzone naruszenie prawa szabatu lub kwestie sporne dotyczące tego, co należy uznawać za pracę były zwykle traktowane łagodnie. Kara śmierci znajdowała zastosowanie jedynie w przypadku ludzi, którzy celowo znieważali szabat. Przeciwnicy Jezusa wykraczają daleko poza tradycyjne nauczanie.

    Jezus w szabat ożywił martwą rękę człowieka, Objawił chwałę i moc Boga. Uczynił szabat wielu uczestników nabożeństwa w synagodze może najlepszym w ich dotychczasowym życiu. Ożywiła się ich wiara, wzrosło zaufanie do Boga. Ich dusze zostały pociągnięte ku prawdzie i temu, co dobre. Być może rozpoznali już, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym.

    Faryzeusze natomiast uznali to nabożeństwo za stracone. Czy słuchali tego, co było czytane z Pisma oraz nauczania? Czy śpiewali hymny i czy modlili się? A może tylko obserwowali Jezusa, czy nie zrobi czegoś, co oni zakazują? Za mniejsze zło uznali, zabicie Jezusa, a za większe zło uzdrowienie chorej ręki uczestnika nabożeństwa. W ten sposób uznali swoje przykazania za ważniejsze od Bożych przykazań.

    Różnica między człowiekiem religijnym, a wierzącym polega na twardości lub miękkości serca. Pycha staje naprzeciw miłości, fałsz sprzeciwia się prawdzie, legalizm odrzuca łaskę, nacjonalizm ogranicza uniwersalizm Bożego planu zbawienia ludzi. Jeden smuci się uzdrowieniem człowieka chorego o niewłaściwej porze, a drugi raduje się tym, co Bóg czyni już w chwili kiedy On to czyni.

    Ostania relacja ze sporów z faryzeuszami kończy się z informacją o zawiązaniu spisku, którego celem jest zabicie Jezusa.

    Faryzeusze stali na straży tradycji narodowych, podczas gdy herodianie, byli ulegli wobec Rzymu. Obie grupy współpracowały ze sobą jedynie w wyjątkowych okolicznościach. Faryzeusze badali lojalność Jezusa wobec ich rozumienia Prawa Mojżeszowego. Herodianie byli zaniepokojeni roszczeniami mesjańskimi Jezusa, bo to oddalało ich nadzieję na odnowienie panowania dynastii Heroda, którą wyparł w Judei Piłat.

    Autorzy spisku – faryzeusze i herodianie - nie mogą jednak powstrzymać Boga, który już otworzył swoje królestwo, nie rozumieją, że celem Jezusa jest zbawienie wieczne ludzi, a nie tylko troska o współczesny los Judejczyków. Pojawiła się opozycja, która w końcu doprowadzi do śmierci Jezusa na krzyżu.

    Kończy się pierwszy etap służby misyjnej Jezusa Chrystusa. Bóg otwarł bramy królestwa Bożego dla wielu ludzi, którzy uwierzyli w Jego Syna. Królestwo ciemności jest przepełnione tymi ludźmi, którzy jeszcze nie uwierzyli w Syna Bożego. Heroldem pierwszego królestwa jest Jezus, strażnikami drugiego niektórzy faryzeusze i herodianie. Gniew i trwoga opanowały nauczycieli i przywódców Judejczyków.

    Marek opisze dalej „pospolite ruszenie” Judejczyków, którzy przybywają na spotkanie z Jezusem nawet z bardzo odległych miejsc.
   
   

Copyright Fundacja Biblos 2004 , 13 grudnia 2017 , Zaloguj, Zarejestruj