Zobacz wydanie książkowe Ewangeliarza

 
   
J 6,30-35
30 Powiedzieli Mu: "Jaki Ty znak uczynisz, abyśmy zobaczyli i uwierzyli ci? Co zrobisz? 31 Nasi ojcowie jedli mannę na pustyni, jak jest napisane: "Chleb z nieba im dałeś, aby się najedli"". 32 Na to Jezus im rzekł: "O tak, oświadczam wam: nie Mojżesz dał wam ten chleb z nieba. Prawdziwy chleb z nieba daje wam mój Ojciec. 33 Bo chleb od Boga zstępuje z nieba i daje światu życie". 34 Odezwali się na to do Niego: "Panie, zawsze dawaj nam tego chleba". 35 Jezus im rzekł: "Ja jestem chlebem życia. Kto do mnie przychodzi, nie będzie głodny, a kto wierzy we mnie, nigdy nie będzie odczuwał pragnienia.
 
Komentarz
    Judejczycy wezwani przez Jezusa do uwierzenia w Niego, jeszcze nie zaufali Mu. Domagają się kolejnego dowodu. Dysponują dwoma z ostatnich dni: zostali nakarmieni i wiedzą, że Jezus nie mógł znaleźć się w Kafarnaum w sposób naturalny.
Domagają się jeszcze większego znaku od tych, odpowiedniego dla uznania Go Synem Bożym. Wskazują na wielki czyn Mojżesza, i mówią, że on dał ludowi na pustyni stały pokarm z nieba.

    Judejczycy zostali nauczeni, że manna na nowo zostanie im dana w czasie przyjścia Mesjasza. Tego dzieła oczekują teraz od Jezusa, chcą, aby postępował jak Mojżesz na płaszczyźnie doczesnej i politycznej.
Jezus natomiast pomaga im w zrozumieniu tego faktu, że nie jest prorokiem, lecz Synem Bożym. On został posłany w celu zaspokojenia potrzeb duchowych, wiecznych. On przeprowadza ludzi ze świata do Boga, a nie z Egiptu do Kanaan. Jego rolą nie jest usuwanie okupantów z ziem Abrahama i zaopatrzenie w darmową żywność. Nakarmił ich na znak obecności Boga w świecie.

    Jezus nie zgadza się z interpretacją Psalmu 78, który Jego rozmówcy cytują, ale go nie rozumieją. Zacytowali jeden wiersz wyrwany z kontekstu. Psalm mówi o tym że na pustyni “nie uwierzyli w Boga i nie zaufali Jego pomocy”, nasycili się, “a nadal grzeszyli i nie wierzyli Jego cudom.”

    “Bóg, mój Ojciec, karmił swój lud na pustyni i troszczył się o nich, a oni nadal nie ufali w Jego pomoc” - wyjaśnia Jezus. Mojżesz tylko dał chleb, a Ojciec daje prawdziwy chleb z nieba, swojego Syna. Czy jest jeszcze jakiś większy znak i cud, niż obecność Boga pośród ludzi w ludzkiej postaci?

    Podobnie jak Samarytanka chciała od Jezusa żywej wody, ludzie nakarmieni chlebem i rybami chcą otrzymywać ten darmowy pokarm.
Samarytanka i obecni słuchacze usłyszeli o tym, że nie będą pragnąć, jeśli uwierzą, że On jest Bogiem.

    Bóg jest pełnią i źródłem życia. Daje je każdemu, kto wierzy w posłannictwo Jego Syna w świecie. Świat rozumiany jako trwający w grzechu niewiary i obojętności wobec Boga ma się do kogo zbliżyć, aby znaleźć (w Nim) ratunek.

    Zanim ktoś uwierzy, musi być pewny tego kim jest Jezus. Ale wiedza nie jest jeszcze wiarą. Wiara zbawcza rozpoczyna się, gdy wola człowieka, serce i dusza zgodzi się i zapragnie spotkania z Jezusem.

    Czy ludzie otaczający Jezusa zrobią następny krok ku Niemu?
   
   

Copyright Fundacja Biblos 2004 , 14 grudnia 2017 , Zaloguj, Zarejestruj